<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842</id><updated>2011-07-08T05:07:03.872-07:00</updated><category term='fascynacja'/><category term='biała'/><category term='akta'/><category term='blank'/><category term='młot'/><category term='nic'/><category term='bojowy'/><category term='komiks'/><category term='obuchowa'/><category term='broń'/><title type='text'>Serv marudzi...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>13</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-3016806167306980700</id><published>2010-03-05T09:51:00.000-08:00</published><updated>2010-03-05T09:55:11.726-08:00</updated><title type='text'>Bum.... Tak skończy się ten świat. "BUM"</title><content type='html'>"Więdną Tulipany" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Więdną tulipany&lt;br /&gt;Bo to strasznie słabe kwiaty&lt;br /&gt;Nowe dziś pany&lt;br /&gt;Zakichane psubraty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogień i pożoga&lt;br /&gt;Koniec początku świata&lt;br /&gt;Urwana noga&lt;br /&gt;I spalona chata&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt tego nie widzi&lt;br /&gt;Nikt nie słyszy tego&lt;br /&gt;Ty też sobie szydzisz&lt;br /&gt;Stary mój kolego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możesz mi nie wierzyć&lt;br /&gt;Ale oni przybędą&lt;br /&gt;Nie możesz się z nimi mierzyć&lt;br /&gt;Usieją świat nędzą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich imiona straszne&lt;br /&gt;Ich myśli nie znane&lt;br /&gt;Wszczynają waśnie&lt;br /&gt;Zabierają co dane&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można uciekać&lt;br /&gt;Przyjdą wszędzie&lt;br /&gt;Z myślą można zwlekać&lt;br /&gt;Lecz koniec świata się odbędzie. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc to jest wierszu. Wierszu się przedstawił, więc mogę pisać. A więc poprzednia notka to jest fragment z pamiętnika takiego faceta zamkniętego w psychiatryku.. Mojego pierwszego "wielkiego" dzieła.Z dzieła nici ale to mój ulubiony fragment więc go dałem, zrobiłem to "personalnie" bo lubię robić ludzi w konia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śnieg podsypuje jakby zima chciała nas osrać zanim całkiem odejdzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałem "Zaginiony Symbol" Dana Browna. Prześwietna książka pełna akcji, tajemnic i z jednym ostrym zwrotem akcji i paroma mniejszymi. Jak najbardziej polecam, jak najbardziej każdy powinien przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajcie! Bójcie się! A czego to już wiecie sami...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-3016806167306980700?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/3016806167306980700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/03/bum-tak-skonczy-sie-ten-swiat-bum.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3016806167306980700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3016806167306980700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/03/bum-tak-skonczy-sie-ten-swiat-bum.html' title='Bum.... Tak skończy się ten świat. &quot;BUM&quot;'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-1192245403383743401</id><published>2010-02-12T15:41:00.000-08:00</published><updated>2010-02-12T16:05:51.894-08:00</updated><title type='text'>Nie mam pomysłu na tytuł, ale będzie egzystencjalnie.</title><content type='html'>A wiec do rzeczy. Znaleźliście sens życia? Ja znalazłem, i dla każdego jest ten sam. Chcecie go poznać? Musicie sami go znaleźć, przykro mi. Ale dlaczego sami? Bo to jest wspaniałe uczucie, lepsze nawet niż prawdziwa miłość. Dużo lepsze! Bo oto dane wam będzie stanąć i mieć znalezione i spojrzeć wam dane będzie na ludzi którzy szukają. Będziecie mogli się z nich śmiać, bo sporo tego nie znajdzie, ale nie będziecie tego robić. Wiem to! Ta chwila będzie zbyt piękna żeby ją marnować na takie rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli raz utraci się sens życia to bezpowrotnie... Będzie wracał tylko na chwilę, bolesne złudne sekundy, a potem przemijał. Za pierwszym razem było najgorzej, ból w sercu nie dający żyć, pustka doskwierająca zbyt bardzo by mogła być realna. Miałem ochotę się zabić, byle by przestać czuć te okropieństwa. A potem przebłysk! Wróciło! Nie... Znowu ból i pustka, ale jakby mniejsze bardziej znośne. I kolejna fala. Za trzecim razem stało się to po prostu mało przyjemne... Jak pryszcz na nosie, albo skaleczenie. Ogólnie ujmując dało się z tym żyć. Każdego następny raz już jest taki sam... Lecz kiedy sens powraca, ogarnia mnie wielka euforia! Ta nieopisana radość! Może tym razem zostanie już na zawsze! Nie zostaje... Nie wiem czy kiedyś zostanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zróbcie coś dla mnie. Obiecajcie sobie sami że gdy odnajdziecie sens życia nie dacie sobie go odebrać. Albo wcale go nie szukajcie! To też może być dobra opcja. I nie weźcie mnie za jakieś emo. Nie tnę się, nie płaczę w kącie, nie lata za mną mała czarna deszczowa chmurka. Staram się dalej cieszyć tym co mam ale to nie to samo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-1192245403383743401?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/1192245403383743401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/02/nie-mam-pomysu-na-tytu-ale-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/1192245403383743401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/1192245403383743401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/02/nie-mam-pomysu-na-tytu-ale-bedzie.html' title='Nie mam pomysłu na tytuł, ale będzie egzystencjalnie.'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-1962605908008803709</id><published>2010-01-23T14:17:00.000-08:00</published><updated>2010-01-23T14:36:51.719-08:00</updated><title type='text'>Wiecie jak to jest kiedy ktoś na ulicy woła "twing twing" a dopiero później zauważacie że to tramwaj?</title><content type='html'>Śnieg jest zjawiskiem... Zjawiskiem tego że ziemia to skurwysyn i nas nie lubi. Pociągi mają po 10h opóźnień, a ja chciałem jechać do Warszawy. Mróz -15, a ja chce połazić. W końcu śnieg do kolan, a ja mam tylko adidaski.Żyć nie umierać nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałem opowiadanie. Bo jak stara prawda głosi blog musi być o czymś, więc na moim będą moje opowiadania, wierszydła i inne tego typu dziadostwa (swoją twórczość uważam za wybitną a słowo dziadostwo jest tu dla estetyki.). Poza tym po marudzę czasem na coś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiadanie chwilowo nie ma tytułu, bo nie. Jeżeli ktoś ma propozycję tytułu to niech mi ją w komentarzu napiszę... Tylko w miarę odpowiednią....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A leci to tak:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pogrzeby z reguły nie odbywają się nocą, ba pierwszy raz w tej niewielkiej mieścinie, jaką jest wieś Ziomek, po zmroku działo się cokolwiek poza ciszą. Trumna została opuszczona niebywale szybko. Dębowe pudło zniknęło w ciemnej otchłani, niczym kamyk wpadający do studni. Lecz czy można się dziwić zaspanemu księdzu odprawiającemu ceremonie przy dziesięciu ledwo osobach, chcącemu jak najszybciej zakończyć swoją powinność?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! Skoro o księdzu mowa. Zwyczajowa czarna sutanna, od pasa w górę zasłonięta czarną kurtką „nike”, i ta kanciasta czapeczka której nigdy nie potrafiłem nazwać. W prawej ręce trzymał mikrofon, w lewej biblię. Zastanawiające było użycie mikrofonu, który podczas całej uroczystości owy sprzęt był wyłączony, czasami tylko kapłan klepnął się owym w tyłek. Ale nie o tym chciałem powiedzieć, zwrócić uwagę bowiem należy na twarz jegomościa . Długa, pociągła i blada jak kreda... Prawdę mówiąc bardziej szara a oczy jego takie gadzie i nieludzko czerwone. Dodajmy do tego pasującą łysą jak kula do kręgli czaszkę i możemy obsadzać go w roli „Voldemorta”. Do takiego skojarzenia doszedłem, gdy przedstawił nam się po raz pierwszy.&lt;br /&gt;-Jam jest Leon Zewerhajmer- Zasłoniłem usta by nie parsknąć śmiechem.- Och bawi pana mój wygląd?-On dostrzegł jednak ten gest i postanowił opowiedzieć mi swoją historię- Bo widzi pan, mój ojciec był chirurgiem plastycznym... Pewnego dnia przyszedł do niego klient chcący upodobnić się do jaszczura. Tatko nigdy nie wykonywał podobnego zabiegu więc zawyrokował na mnie owy najpierw przetestować.- Zrobiło mi się go żal.- Kocham go za to co mi zrobił. Dodaje mi to uroku czyż nie?- I żal prysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łup! Lina wymsknęła się z rąk grabarza i trumna uderzyła o dno jaru. Po prawdzie nikt nie przejął by się tym, jednakże poza „łup”, rozległ się też „trzask”. Trzask owy też nie wywołałby poruszenia, lecz ziemia wydała charakterystyczny dźwięk „rozstąpienia się”, którego żadnym dobrym słowem określić nie można. Tak oto zwłoki Marcina Bolesława Chrzęszczydajło znalazły się bóg wie ile pod ziemią, w bóg wie jakiej podziemnej jaskini. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urok wiejskich cmentarzyków? Są niebywale ciche, spokojne i zadbane, jednak są też niebywale upiorne. Kaplica stojąca pośrodku „miejsca w którym prędzej czy później spotkasz tych których unikałeś”, jak to mawia mój brat, wyglądała nader monumentalnie na tle nagrobków. Dość powiedzieć że ten monument lata świetności przeżywał kiedy cmentarz był jeszcze w planach, bo nadmienić należy że pierwej ta kaplica była samotnym grobowcem możnej rodziny, który postanowiono przerobić na to czym jest teraz. A więc czaszki, kruki, stare anioły oraz odpadający tynk, a to wszystko widoczne z każdego miejsca cmentarza, i blady gadzi ksiądz. Całości obrazka dopełnia unosząca się przy ziemi mgła, iście cmentarna. Nie chcecie tu być po zmroku, a ja mam to nieszczęście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jak to się panu wymckło?! Jak to przypadkiem?! Przypadkiem to się można spuścić sobie na ryj a nie ciało do dziury wrzucić! Jebany idiota pan jesteś i tyle. -Jedna z pań, w długim brązowym futrze z jakiegoś nader egzotycznego zwierzaka, nie dawała spokoju panu grabarzowi. Biedak ni jak od takiej osoby nie spodziewał się takich słów więc został, jak to mówi mój brat, „z chcicą w kościele”. Po prawdzie nikt od damy tej nie spodziewał się usłyszeć czegoś gorszego od „przepraszam”, gdyż typ urody mówił „jestem bogatą panią z bogatego dworu, mam bogate życie, bogatych ludzi”. Rzec by można angielskiej urody, duża kobieta, buzia okrągła, pucołowata, pełna zmarszczek, o trzech przynajmniej warstwach pudru. Kolejna rzecz której nikt się nie spodziewał, moja propozycja.&lt;br /&gt;-Myślę że trzeba by tam zejść.- Te przerażone spojrzenia, jakbym miał mózg na wierzchu, jelita ciągnął po ziemi, a rękę zostawił gdzieś daleko.-Nie godzi się tak zostawić, był naszym przyjacielem, mężem, ojcem.-Motywowanie tłumu jest w gruncie rzeczy proste, wystarczy lider a reszta pójdzie za nim. &lt;br /&gt;-Januszu, z całym szacunkiem, ale spierdalaj.-Usłyszałem z tłumu. No to tyle z mojego „liderowania”.- Chcesz złaź, ja nie zejdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ale trzymacie tą line? Bo jak mam spadać jak nasz świętej pamięci Marcin, to podziękuje. -W połowie drogi postanowiłem przypomnieć tym w górze aby mnie nie puszczali, tak na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;Ciemno, śmieszne słowo. Kiedy jesteśmy sami w naszym domu jest znajome ciemno. Kiedy nocujemy u ciotki, ciemno jest obce. Jeżeli biwakujemy w lesie ciemno jest straszne. Ciemno panujące w tej jaskini określił bym jako „to czym sram na widok tak przerażający sra samym sobą z przerażenia”. Bo okropne nie było to że nic nie widać. O nie, to by było naturalne. Te podziemne jaskinie są świetnie oświetlone, okropną zieloną poświatą. Ochotników włącznie ze mną było trzech. Jednego z nich wszyscy nazywali „młodym”, wszyscy którzy go znali. „Młody” w rzeczywistości nazywał się Piotrek, i był zapalonym komputerowcem, a bez laptopa nie ruszał się nigdzie, i co dziwne nawet tu go wziął. Drugim jest mój osobisty pogrzebowy ulubieniec- Ksiądz Leon, i jego biblia.&lt;br /&gt;-Okropne- Stwierdził duchowny gdy wzrok jego spoczął na stosie, jak mawia mój brat „pośmiertnych mieszkanek”.- Żeby i po śmierci człowiek w spokoju nie mógł odpocząć? Co za czasy.&lt;br /&gt;-Jakaś sekta pewnie, czy inne ch... Bóg jeden w niebiosach wie co.- Odparł nasz informatyk, po czym dogłębniej zaczął badać owy stosik. Badanie to polegało na sprawdzeniu czy w jednej z nich leży jakiekolwiek ciało.- Tak, to zdecydowanie sekta. W trumnach są wyryte symbole. Mógłbym sprawdzić... Szlag, nie łapie stąd sieci.&lt;br /&gt;-Dość logicznie nie sądzisz?- Osobiście przyuważyłem że z groty prowadzą tylko dwa wyjścia, jednym weszliśmy, a drugie to tunel.- Widzicie gdzieś Marcina? Ja nie widzę, idziemy tym tunelem? Oczywiście że idziemy tym tunelem, nie mamy innego wyjścia.-I poszedłem w tamtą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczy których się nie spodziewamy? Nagłej śmierci, niespodziewanego bąka, czasem nie spodziewamy się wizyty. Lecz rzeczy o których nawet nie myślimy żeby się nie spodziewać, zaskakują nas czasami, po prostu wyskakując znikąd. Tak, nasza trójka została zaskoczona przez armię święcących na zielono szkieletów, i olbrzymi kocioł zielonej substancji, u stóp którego stały te trupy. Na krawędzi kotła zaś cały czas mieszając wielką, najprawdopodobniej łyżką, stał  karzeł, w szacie jakiegoś czarodzieja. Miał spiczasty kapelusz, szaliczek, kubrak o długich rękawach rozszerzanych przy mankietach, spodenki których prawie nie było, oraz szpiczaste szmaciane buciki, a wszystko w tonacji błękit, głębszy błękit, i po prostu niebieski. Dużo czasu nie minęło gdy  nas zauważył. Nie widać było jego twarzy, całą skrywał cień a w miejscu oczu świeciły dwa niebieskie światełka. Zeskoczył z kotła, i komicznie przestępując z nogi na nogę, przydreptał do nas.&lt;br /&gt;-Kim jesteście? Czemu tu jesteście? To moja samotnia! Słyszycie moja! Wynosić mi się stąd.-Głos miał jak mała skrzecząca gumowa kaczuszka. Był po prostu uroczy, i straszny za razem.- Jeszcze tu stoicie? Dobra, sami się posilicie!-Zakasał rękawki, pomachał rączkami, i jeden ze szkieletów poruszył się.&lt;br /&gt;A my cały ten czas staliśmy jak wryci. Młody tylko odpalił laptopa, i wbudowaną kamerką  nakręcał to wszystko. Po chwili ten szkielet przyniósł karłowi księgę. Ten bez żadnych wstępów, otworzył ją na zdawało by się, losowo wybranej stronie i zaczął mamrotać. Niewiele myśląc przyskoczyłem do malca, i kopnąłem w księgę, wytracając mu ją z rąk.&lt;br /&gt;-Ja... Jak mogłeś! Mnie wielkiemu Wezgarowi! Największemu czarnoksiężnikowi i nekromancie, robić takie świństwo?! To się po prostu nie godzi!-Gdyby nie armia nieumarłych śmiał bym się z niego, i to głośno. Gdy tak się denerwował podskakiwał raz po raz jak mały pajacyk.-Hej! Ej ty... Gadziowaty zostaw moją księgę!&lt;br /&gt;Wszyscy byliśmy zaskoczeni gdy ksiądz podniósł księgę. Jednak w całkowite osłupienie wprawił nas fakt, próby posługiwania się nią. Chociaż „próba” to złe słowo, on po prostu jej użył.&lt;br /&gt;-Melos melos, konfidyruisz- Śmiesznie brzmiące zaklęcia w filmach mają śmieszne skutki- ten był mało filmowy. Efekt: kocioł przewraca się wylewając całą swoją zawartość na szkielety. Konsystencja mazi była budyniowata, o dziwo nie widać w niej było żadnych kawałków, a prawdę mówiąc spodziewałem się urwanych nóg czy innych okropieństw. Substancja bardzo szybko zniknęła a kością dodała, mięśni, skóry, włosów, przez co wyglądali jak powinni. Duchowny jednak nie poprzestawał- Trinidiusz eres ekto mao&lt;br /&gt;-Nie... Nie. Nie! Nie! Nie!- Nasz skrzacik odsuwał się od nas. Nagle wielka różowa kula otoczyła go, niczym balon z gumy do żucia. Tłukł w jej ściany i krzyczał coś niezrozumiałego, a potem bańka rozpłynęła się w powietrzu wraz z nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero teraz uważniej przyjrzał się całej sali. Była to wielka jaskinia, z postumentem na którym stał kocioł, nic więcej. Tak samo jak ta pod cmentarzem oświetlona była zielonkawym blaskiem.&lt;br /&gt;-Co zrobimy z ciałami?- Może najpierw powinienem zapytać skąd do jasnej cholery ksiądz, zna się na magi, jednak wolałem o tym nie myśleć na razie. Za mnie pomyślał Piotr.&lt;br /&gt;-Księdzu... Jak ksiądz to zrobił?- Zamknął w końcu laptopa i ujął go pod pachą. Patrzył na Leona niczym na półboga.&lt;br /&gt;-Normalnie chłopcze, patrz... Po Polsku pisze bez ogródek. Czar, efekt, składniki. Nic trudnego przeczytać.- Rzeczywiście, gdy pokazał nam otwartą księgę wszystko było bardzo zrozumiałe.-Po prostu wpadłem na pomysł, że dobrze by było spróbować. &lt;br /&gt;Z ciałami nie zrobiliśmy nic, uznając że tutaj też będą mieli nie najgorszy pochówek. Rozglądaliśmy się chwilę.&lt;br /&gt;-Ludzie! Tutaj!- Zakrzyknął młody najwyraźniej coś znajdując.&lt;br /&gt;Znalazł boczną salę, o ile słowo boczna jest tu odpowiednim, bowiem pomieszczenie znajdowało się pod miejscem, w którym aktualnie się znajdowaliśmy, a prowadziła do niego klapa. Postanowiłem że tam zejdę. W pomieszczeniu nie było wiele miejsca a stał tam tylko postument na księgę. Zakrzyknąłem moich towarzyszy i podali mi czarodziejski tom, który otwarty położyłem na postumencie. Stałem i patrzyłem się, oczekując nie wiadomo czego, i ku mojemu zaskoczeniu nie wiadomo co się stało. Księga zamknęła się, a z jej okładki szczerzyła się do mnie uśmiechnięta twarz.&lt;br /&gt;-No cześć!-Odparła twarz, a ja omal nie zemdlałem."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajne nie? Nie ważne... Bylem w kinie na "Imaginarium of Doctor Parnassus" (epicki tytuł w Polsce zjebany do rangi zwyczajnego "Parnassus"). Mam mieszane uczucia, bo spodziewałem się epickiej podróży w głąb wyobraźni i tak dalej, z tandetnymi efektami i darmową obsadą ale jednak epickiej. Epickości natomiast było mało, imaginarium rzeczywiście coś tam było, ale nie kojarzę za dobrze... W gruncie rzeczy postawili na to żeby pokazać "zabiegany świat", i przesadzili. Warto obejrzeć ten film z dwóch powodów, a mianowicie jest to ostatni film Heatha Ledgera i z tej roli raczej zostanie zapamiętany, a zagrał po mojemu bardzo dobrze, nie mistrzowsko, ale dobrze. Warto też obejrzeć go dla diabła, postaci w tym świecie tak mocno zarysowaniej. Dla mnie był on najbardziej wiarygodnie zagrany przez Toma Waitsa.&lt;br /&gt;Na koniec dodam że nie znam się na filmach, i mówię tylko o swoich odczuciach, bynajmniej nie należy się opierać nawet o to wyrabiając sobie opinie o tym filmie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem końca zostałem przez Teenna wciągnięty w &lt;a href="http://www.leagueoflegends.com/"&gt;League of Legends &lt;/a&gt;. Grę jak najbardziej polecam, to taki rpg w którym strasznie liczy się coop i strategia. Mi słabo idzie...&lt;br /&gt;Piszcie w komentarzach, jeżeli się zarejestrujecie i będziecie grać, swoje nicki. Wiem że czyta mnie z jakieś 5 osób ale to zawsze 5 osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dowidzenia chce wam wierszyk pokazać który pewna dziewczyna przesłała mi dzisaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dzieci są milsze od dorosłych &lt;br /&gt;zwierzęta są milsze od dzieci &lt;br /&gt;mówisz że rozumując w ten sposób &lt;br /&gt;muszę dojść do twierdzenia &lt;br /&gt;że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no to co &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;milszy mi jest pantofelek &lt;br /&gt;od ciebie ty skurwysynie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia wkrótce moje owieczki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-1962605908008803709?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/1962605908008803709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/01/wiecie-jak-to-jest-kiedy-ktos-na-ulicy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/1962605908008803709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/1962605908008803709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2010/01/wiecie-jak-to-jest-kiedy-ktos-na-ulicy.html' title='Wiecie jak to jest kiedy ktoś na ulicy woła &quot;twing twing&quot; a dopiero później zauważacie że to tramwaj?'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-3293170059024978986</id><published>2009-12-31T15:03:00.000-08:00</published><updated>2009-12-31T15:04:18.847-08:00</updated><title type='text'>Szczęśliwego nowego roku</title><content type='html'>I ani słowa więcej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-3293170059024978986?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/3293170059024978986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/szczesliwego-nowego-roku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3293170059024978986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3293170059024978986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/szczesliwego-nowego-roku.html' title='Szczęśliwego nowego roku'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-171435822346954383</id><published>2009-12-24T04:19:00.000-08:00</published><updated>2009-12-24T04:32:19.231-08:00</updated><title type='text'>Hoł Hoł Hoł o kur... Kamień... Wyjebałem się.</title><content type='html'>Tak, ten post powstaje tylko  by złożyć życzenia. A że lubię w punktach, to wam wypunktuje... Myślnikami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę wiec wam:&lt;br /&gt;-Choinek zielonych, przyozdobionych. Chyba że ktoś woli te białe badziewiaste bez bombek i tej całej reszty. Tudzież inny wariant kolorystyczny z bombkami lub bez. Czyli takich jakich chcecie, najlepiej zielonych.&lt;br /&gt;-Smacznego karpia. Ja karpia nie lubię jeść bo ości za dużo, ale mi w miarę smakuję.A jak ktoś się lubi męczyć z ośćmi, to proszę, niech smaczny będzie.&lt;br /&gt;-Spełnienia marzeń. Bo to jest tak ogólnikowe, że nie muszą pisać komentarza, który i tak piszę.&lt;br /&gt;-Rodzinnej atmosfery. Bo to fajne jest, ale im się jest starszym tym tej atmosfiry mniej, no cóż... Ale wam życzę.&lt;br /&gt;-Barszczu mojej cioci. Naprawdę, jest zajebisty. Z uszkami i w ogóle. Mmmm... Za parę godzin będę go szamał, ale wam też go życzę.&lt;br /&gt;-Szóstek w szkolę. Bo mi tego zawszę życzą, więc chyba wypada nie? Jak nie to wykreślcie...&lt;br /&gt;-Fajnej dziewczyny,chłopaka,transwestyty, babołchłopa lub odwrotnie, psa, kota, misia, kosmity czy co wy tam robicie w wolnej chwili... Żeby wam się powodziło, może tak.&lt;br /&gt;-I wszystkiego innego, najlepszego. Tylko nie najlepszego złego, dobrego najlepszego. Wiecie o co mi chodzi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz osobiście. Dzisiaj na wigilię jadę jak co roku do wujostwa. Jak nie obchodzicie świąt to macie przewalone, bo są fajne. Kupiłem sobie Half Lifa2, i Baldur's Gate pod choinkę. A potem sobie kupie 2giego Assasins Creeda. Blank, no cóż, będzie się działo. A ja idę, prezenty pakować. Ciao.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-171435822346954383?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/171435822346954383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/ho-ho-ho-o-kur-kamien-wyjebaem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/171435822346954383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/171435822346954383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/ho-ho-ho-o-kur-kamien-wyjebaem-sie.html' title='Hoł Hoł Hoł o kur... Kamień... Wyjebałem się.'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-5445003991155017835</id><published>2009-12-10T14:18:00.001-08:00</published><updated>2009-12-10T14:20:55.125-08:00</updated><title type='text'>The something, after bigger something.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SyF0CYUACRI/AAAAAAAAABo/bjvk6By22zw/s1600-h/Serv+marudzi..bmp"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 96px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SyF0CYUACRI/AAAAAAAAABo/bjvk6By22zw/s320/Serv+marudzi..bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413735811310946578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym: przytulałem się do misia, chciałem zjeść płatki a zjadłem bekon, i odrodziłem się jako spamer. OŁ JE!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-5445003991155017835?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/5445003991155017835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/something-after-bigger-something.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/5445003991155017835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/5445003991155017835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/12/something-after-bigger-something.html' title='The something, after bigger something.'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SyF0CYUACRI/AAAAAAAAABo/bjvk6By22zw/s72-c/Serv+marudzi..bmp' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-620155491439163781</id><published>2009-11-23T12:10:00.000-08:00</published><updated>2009-11-23T12:17:11.900-08:00</updated><title type='text'>-Why so serious? -Why not?</title><content type='html'>I stało się, długo oczekiwana chwila! Oto pojawił się Blank rozdział 2, w którym poznajemy niejakiego Zioło, i jego towarzysza ^^. Ja się cieszę, sporo ludzi się cieszy, i cieszą się też mikroby! Blank przeniósł się na inny serwer i ma teraz inny adres. Linki są obok to nie będę tu klepał! Enjoy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, podejmuje się zrobienia krótkiego filmu po klatkowego, nie powiem o czym, bo na razie jestem w fazie zbierania złomu na bohaterów i projektowania owych. Ale nie będą to jakieś superładniochy, takie zwykłe na moje widzimisię. Jak filmik zrobię to go tu łopublikuje, i na jutubie też.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Insza inszość, piszę opowiadanie do Fantastyki. Drugie de facto, ale co robić- cza próbować. Te będzie o czymś całkiem innym niż te pierwsze, a że nie wiecie o czym jest te pierwsze to i nie powiem o czym jest te drugie. Albo powiem, sobie, po cichu. Ale tu nie napisze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekhm Ekhm. Jestem w trakcie przechodzenia Borderlands. Ciekawe, bym powiedział zajebiste, ale zajebiste nie jest i nie powiem tak... Jest dobre, ciekawe, ale pomysły ma oklepane. Post apokaliptyczny świat o nazwie Pandora, którego chyba nie dotknął żadne kataklizm, ale wygląda jakby w niego pierdolnęło coś wielkiego. Ujawniający się raz na jakiś czas relikt czy inny syf który musimy odnaleźć. I jest to fps, z elementami jeżdżenia. Ale jakby oklepany nie był, jest dobrą grą. Bo oto dostaję grę w której questy poboczne nie są rozpisane na jednej kartce a4, bosowie są wymagający, a npc ciekawi. Swoją drogą wymagające też potrafią być zwykłe moby, które trzeba obracać i walić po dupie bo z przodu mają tarcze, to taki spoiler ^^. Z siódmej strony ta gra ma masę broni. Mówiąc masę, mam namyśli ilość mikrobów która mieści się w moim organizmie. Nie natrafiłem na tą samą broń 2gi raz jeszcze, a już ich ponad 3 setki widziałem. Tyle o tym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałem „Staruszka Logana”, przynajmniej to co po polsku dali. Jestem zachwycony! Red Skull w stroju Kapitana Ameryki, Mysterio wrabiający samego Logana, Kingpin padający na jedengo hita, no i szczątki Lokiego i Pyma. Bezcenne, powiadam wam, bezcenne. Ja mam pociągi do tych złych! Mysterio forwer, Red Skull na prezentera w tvn, Doom też może być... Pieprze pieprze, i co z tego wynika? No nic... Ok komiks fajny, koniec superbohaterów jest czymś o czym śnie od dziecka. Jedynym superherosem którego bym nie zabijał jest Optimus Prime! Ale to nie ta część marvelowskich wypocin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle, Kater (czasem to czytasz) miałem ci coś wysłać, ale mi się aparat brok downął i jak tylko jakiś dorwę to wyśle. W sumie to... A nwm. Papa!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-620155491439163781?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/620155491439163781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/why-so-serious-why-not.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/620155491439163781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/620155491439163781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/why-so-serious-why-not.html' title='-Why so serious? -Why not?'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-291525322910912524</id><published>2009-11-13T02:12:00.000-08:00</published><updated>2009-11-13T02:14:56.195-08:00</updated><title type='text'>Naiwni maili ludzie! Myślicie że was lubię!  I macie rację!</title><content type='html'>Muhahahahahahahaha! To jest mój złowieszczy śmiech. Posiadam jeszcze śmiech zwykły, ale jest to śmiech wymuszany z którego nie korzystam.  I teraz opublikuję wam dowcipów takich parę, które de facto wywołały u mnie śmiech złowieszczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy i de facto, jeden z ostatnich jest kawałem o niejakim Stirlitze. Stirlitz to bohater książek Juliana Sieminiowa, taki radziecki Bond.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Stirlitz zaatakował znienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik...” &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi z kolei jest o Janie. Janie, zwanych też przez niektórych Jasiem. No i o cyrku. Co prawda zdeczka stary, ale zrobił coś czego jeszcze nie zrobił nikt. Moja kochana mama (posiadam) roześmiała się szczerze słysząc ten dowcip, a to znaczy że albo on jest dobry, albo…. (sobie dopowiedzcie)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jak masz na imię?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jasiu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A czy ty jesteś tułowiem krowy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A więc Jasiu, ty jesteś ***a wołowa!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie martw sie Jasiu, tym razem pójdzie z tobą Wujek Mietek Mistrz Ciętej Riposty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Mietek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia pyta:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na co Wujek Mietek Mistrz Ciętej Riposty:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Spie**alaj! „&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kolejny to jest dowcip-legenda. Nie że  o smoku, czy że o jakiś tam innych zabobonach. Nie! Ten dowcip w niektórych środowiskach  jest istną legendą samą w sobie. Istnieją pogłoski jakoby tak naprawdę to nie był on. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Prawie co noc do tego kurnika zakradał się sprytny lisek i pożerał kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało przez jakiś czas, aż wreszcie pewnego dnia gospodarz złapał liska i pyta: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na co sprytny lisek: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A tak naprawdę to był on.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zachowałem sobie mojego de best ofa! Mój naprawdę faworyt, który nie śmieszy nikogo, oprócz mnie (chuj z tym to jest mój blog!). Krótkie story- zasłyszałem go w podstawówce, od nauczyciela podajże historii.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Lecą sobie dwa bociany... jeden czarny... drugi szybciej”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teenn kończy rysować Blanka prawda, a ja czuję się oszukany. Miesiąc temu wysłałem badziewie, naiwne i chłamowate opowiadanie o niczym do Fantastyki. Fantastyka mi nie odpisała, a mieli odpisać. ŻAL!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogi pamiętniczku. Chyba zakochałem się w innym trolu internetowym.  Zbrój &lt;3&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-291525322910912524?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/291525322910912524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/naiwni-maili-ludzie-myslicie-ze-was.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/291525322910912524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/291525322910912524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/naiwni-maili-ludzie-myslicie-ze-was.html' title='Naiwni maili ludzie! Myślicie że was lubię!  I macie rację!'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-8019260364042787605</id><published>2009-11-10T07:06:00.001-08:00</published><updated>2009-11-10T07:11:32.082-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nic'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blank'/><title type='text'>Zajawa!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SvmCDsUU2xI/AAAAAAAAABA/PYz6sS9LlKc/s1600-h/WYcienk+2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 206px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SvmCDsUU2xI/AAAAAAAAABA/PYz6sS9LlKc/s320/WYcienk+2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402492227955251986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jako iż że nic się nie dzieje. Ale nic nic nic nic, to zrobię wam zajawkę do Blanka.  Teenn pozwolił mi wstawić kadr. Oto więc on tutaj z  boku jest. Proszę. Nie ma za co. Serio,nie musicie mi dziękować. Ale pewnie nie wiecie kogo widzimy na tym kadrze prawda? No więc jest to dwoje ludzi, robot, imaginacja umysłowa, i przykładowy przechodzień z tyłu. Tyle wam wystarczy. Buziaki!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-8019260364042787605?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/8019260364042787605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/zajawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/8019260364042787605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/8019260364042787605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/11/zajawa.html' title='Zajawa!!!'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/SvmCDsUU2xI/AAAAAAAAABA/PYz6sS9LlKc/s72-c/WYcienk+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-8347734867035439068</id><published>2009-10-24T01:37:00.000-07:00</published><updated>2009-10-24T03:10:39.154-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bojowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fascynacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='broń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='młot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blank'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obuchowa'/><title type='text'>B-L-A-N-K znowu!</title><content type='html'>A więc dzisiaj powiem tak: wystartował Blank! Ta jest czuję takie fajne coś w żołądku bo oto pierwsze coś z czym można mnie kojarzyć ukazało się w sieci (XD XD :) :)!!!). Tak btw: &lt;a href="http://aktablank.cba.pl/"&gt;to tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz wam opowiem o pewnej mojej fascynacji. Mam ich wiele, aż za wiele, więc ta jest w kategorii "Broń Biała". A mianowicie mam dziwnego świra na punkcie obuchów. A jeszcze bardziej mianowicie młotów! Ale nie takich przybijaczy gwoździ, o nie, prawdziwych warr hammerów! Czysta siła, i miażdżenie kości. Żadne babskie cięcia tylko rozwałka po męsku! A ile dodatkowych opcji! W takim bijaku można było schować sporo rzeczy. Dodatkową broń, ważne informacje- i nikt by tam nie szukał (oprócz mnie!). Jeżeli ktoś uważa że młoty bojowe nie są fascynujące to go nie lubię i koniec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj krótko i tyle!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-8347734867035439068?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/8347734867035439068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/wiec-dzisiaj-powiem-tak-wystartowa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/8347734867035439068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/8347734867035439068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/wiec-dzisiaj-powiem-tak-wystartowa.html' title='B-L-A-N-K znowu!'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-3212681308002146762</id><published>2009-10-17T10:43:00.000-07:00</published><updated>2009-10-17T10:49:46.225-07:00</updated><title type='text'>Ćpun i Kosmici</title><content type='html'>Tydzień mija leniwie, nic się nie dzieje. Ocipieć można aż wtem…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze aż wtem to bliski mój kontakt z osobą narkotyki zażywającą.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Nie jest to co prawda nawet interesujące ale jest to mój pierwszy tego typu kontakt i był dziwnie zabawny. A więc… (Mastro muzyka) Idę do apteki po swoją codzienną dawkę psychotropów. Ustawiam się w kolebeczce grzecznie a przede mną koleś, taki okularnik w stylizacji na „Ziela” (tego z 39 i pół). Dochodzi jego kolej i co on kupuję? Strzykaweczkę… Oczywiście to nic takiego, każdy może, może jest cukrzykiem albo co… I nie byłem do końca przekonany o jego narkotyzowaniu się nawet kiedy wysypał wielki wyjebisty wór monet, i zaczął liczyć je starannie. Natomiast fakt który mnie przekonał o tym był portfel. Fajny mały skórzany portfel, który de facto kolega próbował opylić każdemu w aptece. Początkowo 7 zł, potem 5zł, na koniec złote 2. I wiecie co? Kupiłem portfel od tego dziada bo fajny miał. A w portfelu niespodziewanka! Przychodzę do domu, chcę sobie poprzekładać dokumenciki, a tam jak nie spojrzę! Stówka! Stówka kurde mol! Psia jego dupa, pierwszy raz kupilem 100 zł za 2 zł…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie aż wtem to fakt że dzisiaj jest sobota. Sobota u mnie nie jest żadnym szczególnym dniem, siadam sobie wygodnie i odpalam film. Dystrykt 9 (jestem pieprzonym piratem) to najlepsze co mnie spotkało od czasu Star Warsa. „Krewetki” (kto widział ten wie) to jest coś co mogło byt najechać ziemie w każdej chwili. Uroczy są! Oglądając ten film do furii doprowadzała mnie konieczność wstawania, pauzowania filmu, udania się parę kroków od komputera, i załatwienia potrzeb fizjologicznych. Taki był dobry!&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Czy miał wady? Pewnie tak… Nie tak otwarte jak w Terminator: Salvation, to ich też nie dostrzegłem. Co mogę powiedzieć słowem recenzji oprócz tego że zajebiście ssie jaja przez kosmiczny ssak turbo atomowy? Dość stereotypowe obcy mieli bronie, nic czego bym już nie uświadczył gdzie indziej. Żal mi było trochę jednego czy dwóch zabijanych ufoli. Ludzi w cale mi nie było żal. I koniec końców ten film jest bardziej o ludziach niż kosmitach. A nigeryjska dzielnica rządzi światem! Do wi dze nia!&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-3212681308002146762?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/3212681308002146762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/cpun-i-kosmici.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3212681308002146762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/3212681308002146762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/cpun-i-kosmici.html' title='Ćpun i Kosmici'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-907730405428484301</id><published>2009-10-07T03:37:00.000-07:00</published><updated>2009-10-07T03:55:43.227-07:00</updated><title type='text'>Blank!</title><content type='html'>Jak pewnie wiecie, bądź nie wiecie (stawiam na to drugie) niejaki znany i lubiany rysownik Teenn, oraz wasz ukochany trol internetowy Serv tworzą razem niejako komiks, podobno. Więc nie podobno ale na pewno "Akta: Blank" ukażą się niedługo.  A ja wam opowiem co nieco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja Blanka początkowo miała miejsce w Łodzi. Jednak czasoprzestrzenna kolizja komiksowych wypadków rozkazała nam umieścić go gdzieś indziej, padło na Gdańsk. Wolne Miasto Gdańsk nazywało się kiedyś, teraz nazywać się będzie Terytorium Podległe Gdańska (Teennowi jeszcze o tym nie mówiłem, bo teraz na to wpadłem, najwyżej na mnie nakrzyczy.), i może raczej nie teraz, a tam,  bo tamten świat to nie ten świat, ani inny świat... To prawie jak z byciem Muminkiem i Tatą Muminka w "Muminkach", odrobinę skomplikowane ale można się połapać. Więc wiecie gdzie (Teenn czy to gdzie to się dzieje jest tajemnicą?), teraz przybliżę wam kto. Z racji niespodzianki nie powiem wam kim jest Blank, powiem wam jak ja tą postać widzę.  Nie taki prosty, i nie taki skomplikowany charakter. Nie bohater ale też nie, zły ktoś. I na pewno erotoman gawędziarz , o swoistym poczuciu humoru. (Potem dowiem się że rysownik jego całkiem inaczej widzi). A teraz o tym co będzie, a będzie uwaga: krew! Tak będzie krewka! Ktoś się zatnie papierem. Będą też cycki, sex, alkohol, drugs, rock'n'rolla nie przewiduje ale może będzie. Będą psychodeliczne roboty, i stocznia Gdańska! I więcej wam nie powiem co będzie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz krótko o współpracy z Teennem, a o tejże współpracy może wszystko powiedzieć jeden cytat: "&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: 'MS Shell Dlg 2';"&gt;wal sie poprawie to ale sie wal xxD&lt;/span&gt;"  (bez "ę" było oryginalnie). I tak oto zakończam. Na koniec pozdrawiam Katera bo zaczynam żywić jakieś pozytywne uczucia do niego, mimo że mnie nazwał nie miłym. Arsena bo ma fajny awatar, KRL'a za Łaume bo się wiozłem w empiku i przeczytałem i jest boskie. I jeszcze pozdrawiam Dana Browna bo lubię jego styl pisania. To tyle...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-907730405428484301?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/907730405428484301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/blank.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/907730405428484301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/907730405428484301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/10/blank.html' title='Blank!'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-602323367857154842.post-5970160185651142262</id><published>2009-09-29T12:28:00.000-07:00</published><updated>2009-09-30T01:50:01.356-07:00</updated><title type='text'>Coś jest tu nie tak...</title><content type='html'>Środek Katowic. Nie jakaś wieś na uboczu tylko samo  centrum. Stoję przy oknie i patrzę... I co widzę? Pieprzoną zieleń. Piękne drzewa o rozłożystych koronach, bujne trawy, kwiaty... Kutwa nawet lasek mały widzę! No zagajnik... Ale co mnie w tym wszystkim najbardziej boli? A no oczywiście że wam powiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Witam, Jam Jest Serv. Niektórzy znają mnie jako spamera na swoich blogach. A więc normalnie jestem trolem internetowym, ale po godzinach staję się zwykłym człowiekiem manem! I co taki zwykły człowiek man robi? Włącza sobie telewizje, chwyta szklanicę gorącej herbaty i ogląda wiadomochy! A tam co, kataklizm- miodzio. Ktoś zabił trzydzieścioro ludzi- miło. Chrońmy ziemie- łat de fak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Jakie chrońmy ziemie? Stoję w centrum jednego z podobno najbardziej zanieczyszczonych miast Polski i widzę drzewo.... Nie jakiegoś sflaczałego dziada tylko normalne drzewo z zielonymi liśćmi i nawet owocami. Widzę też trawkę rosnącą ze szczeliny w  chodniku. I psa srającego na tę trawkę. I muchy wchłaniające tą kupę. I wiecie co tak myślę? Ekosystem ma się w porządku. Ba, nawet lepiej- on się ma świetnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Ale ktoś mówi że tak nie jest. Ktoś mówi że mamy dziurę ozonową. Że koniec świata mówi ktoś. Tia... Może ale koniec świata to tak naprawdę nie koniec świata. To koniec ludzkości prawda? I czy to jest takie straszne? Umieramy, umieramy, umieramy, umieramy i tak całe lata. Stenię się coś jak w nagłym napływie funu to, co robiliśmy całe lata zrobimy razem wszyscy? Jej! Będzie fajne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Albo nie umrzemy, bo nic się nie stanie. Jest taka opcja, ale nikt o niej nie chce słyszeć na głos.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/602323367857154842-5970160185651142262?l=servmarudzi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://servmarudzi.blogspot.com/feeds/5970160185651142262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/09/cos-jest-tu-nie-tak.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/5970160185651142262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/602323367857154842/posts/default/5970160185651142262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://servmarudzi.blogspot.com/2009/09/cos-jest-tu-nie-tak.html' title='Coś jest tu nie tak...'/><author><name>Serv</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09087026664259739454</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SjvBMGY0dqE/TFnD4k4_KvI/AAAAAAAAACE/BWkcvRaZM6w/S220/Serv.png'/></author><thr:total>23</thr:total></entry></feed>
